Piszę o:
Anime
HK Drama
HK Movie
J Actor
J Actress
J Drama
J Movie
K Actor
K Actress
K Drama
K Movie
KSIĄŻKI
Kumiko Chan
Nuśka i jej świat :)
ORIGAMI
Sgpr Movie
Studio Ghibli
TAJWAN
TW Actor
TW Actress
TW Drama
TW Movie
Top 07 Filmów z Azji
Top 07 filmów z Zachodu i USA
Wschód czyli Fiołki z Azji
Własne (po)Twory :)
j- rock
(: OSTATNIO DODANE POSTY :)
piątek, 7 października 2011
środa, 5 października 2011
Kumiko Chan cz.8
Wszelkie prawa zastrzezone. Kopiowanie, powielanie i publikacja bez zgody autora zabronione.
*** Tash
Obudziłam się, była 6 rano, i już było ciepło. A kiedy na Tajwanie nie jest ciepło? Była zima, a temperatura 20 stopni. Wstałam i poszłam do łazienki wziąć prysznic. Chłopaki jeszcze spali. Usłyszałam dzwonek do drzwi. „Kto o tej porze?”- Zaklęłam w myślach otwierając drzwi.
- Cześć Tash.- To był mój lekarz.
- Hyung. Wejdź.- Czułam, że czeka mnie przeprawa niczym popłynięcie wpław z Tajwanu do Japonii. Hyung był młodym lekarzem, moi rodzice poznali go jak zaczynał dopiero staż. Teraz już był lekarzem pełną gębą. Miał 30lat, dość wysoki (a który facet przy mnie taki nie jest?!), Przystojny i bardzo sympatyczny. Wiedział o wszystkim, co dotyczyło mojego zdrowia. Rodzice nie poskąpili mu szczegółów nawet tego, dlaczego wyjechaliśmy.
- Musimy porozmawiać.- Powiedział udając groźnego.
Etykiety:
Kumiko Chan
sobota, 1 października 2011
Kumiko Chan cz.7
Wszelkie prawa zastrzezone. Kopiowanie, powielanie i publikacja bez zgody autora zabronione.
*** Tymon
Mike był wściekły? Czy tak to mogę ująć? Raczej nie. Dobrze wiedziałem, dlaczego robią to dla Leny marnując sobie zdrowie. Bo ich treningi były katorżnicze. Chociaż prasa i telewizja nie wiedziała, z kim wystąpi Emma, my wiedzieliśmy i to doskonale… To było tylko ostrzeżenie dla nas, aby mieć się na baczności…
Dogoniłem Mike’a nie wyglądał tak źle jak myślałem.
Siedział na ławce nieopodal, przysiadłem się do niego, sam zaczął rozmowę:
- Pewnie skończył mu się nadzór kuratora.
- Pewnie tak.
- Co jeszcze może nas spotkać? Co gorszego?
- Nie wiem, mam nadzieję, że po prostu chcą wystąpić na zawodach.- Miałem taką nadzieję.
- Wierzysz w to?
- Staram się.- Naprawdę się starałem w to wierzyć.
- Idź do Tash, ja zaraz przyjdę.- Dodał, więc poszedłem. W mieszkaniu już nie było gości. Zapukałem do przymkniętych drzwi pokoju Tash, leżała na ziemi, łzy spływały po jej twarzy przez sen. Położyłem ją na łóżku i przykryłem kocem.
Etykiety:
Kumiko Chan
piątek, 30 września 2011
Kumiko Chan cz.6
Wszelkie prawa zastrzezone. Kopiowanie, powielanie i publikacja bez zgody autora zabronione.
***Tash
***Tash
Zasnęłam! Zasnęłam, tak po prostu zasnęłam! Otworzyłam oczy, a on patrzył na mnie. Spałam oparta o jego ramię. Poprawiłam głowę na jego ramieniu i przymknęłam oczy, aby zasnąć. Spałam oparta o ramię Vic’a. O ramię Vic’a?! Otworzyłam oczy i spojrzałam jeszcze raz. Odpowiedział na jakieś pytanie Xiang’owi i spojrzał z uśmiechem na mnie. Zarwałam się na równe nogi:
- Przepraszam.- Ukłoniłam się stojąc.
- Nic nie szkodzi.- Odparł. Rozejrzałam się po pokoju, nie widziałam nigdzie Mike’a ani mojego brata.
- Mike jest w łazience.- Powiedział Xiang.- A Twój brat rozmawia na balkonie przez telefon.- Czułam jak płoną mi policzki, jaki wstyd! Podeszłam do szafki i nalałam sobie wody do szklanki. Mike tym czasem włączył telewizor, a Tymon wrócił z balkonu. Trzymałam szklankę przy ustach i patrzyłam na sportowe wiadomości: „W tegorocznych zawodach łyżwiarskich
Etykiety:
Kumiko Chan
czwartek, 29 września 2011
Kumiko Chan cz.5
Wszelkie prawa zastrzezone. Kopiowanie, powielanie i publikacja bez zgody autora zabronione.
***Vic
Dotarliśmy z Xiang’iem, Ho i Hong do szkoły późno, bo po 22.
Wyszedłem odprowadzić Hong, nie lubiłem, gdy koleżanki wieszały się na moim ramieniu. Irytowało mnie to, tego dnia podwójnie. Bo nie chciałem żeby Tash pomyślała, że z nią jestem. Czemu? Nie mam zielonego pojęcia.
- Boże ile ona ma lat?- Zaśmiała się.
- Kto?- Byłem zamyślony i próbowałem oswobodzić się od jej uścisku na moim ramieniu.
- Ta pokraczna baletnica.
- 19- Odparłem nie wyłapując tematyki jej uszczypliwej uwagi.
- Chyba żartujesz!- Zaśmiała się. Spojrzałem na nią zdziwiony. – Wygląda jak dziecko.- Złapała taksówkę, pożegnała się ze mną i wsiadła do pojazdu. Wszedłem do szkoły oddychając z ulgą, trzymałem ręce w kieszeni.
- Vic- Usłyszałem za sobą Xiang’a. Odwróciłem się, stał razem z Ho.- Długo Ci zeszło z Hong.- Zaśmiał się.- Wiem, jak zacznie gadać to nie ma końca.- Współczuł mi. Do szkoły wszedł Mike i jeszcze dwóch mężczyzn.
- Cześć!- Ucieszył się Mike. Przedstawił nas sobie. Drugim Europejczykiem okazał się być brat Nataszy, a mężczyzna ok. 30 lat był lekarzem, który pilnował kondycji, Mike’a i Tash.
Po chwili rozmowy skierowaliśmy się do sali, w której ćwiczyła Tash. Mike z Tymonem szli przodem. Zatrzymali się przed szklaną ścianą i patrzyli jak dziewczyna ćwiczy. Wszyscy przyglądaliśmy się jej. Nie tańczyła tak jak oceniła to Hong. Wręcz przeciwnie, jednak była blada na twarzy. Zastanawiałem się czy dobrze się czuje. Wyłączyłem się patrząc tylko na nią. Robiła piruet stojąc na czubkach palców lewej nogi, nagle straciła równowagę i upadła na ziemie. Usłyszałem tylko w oddali krzyk Tymka:
- Tash!- Z dzikim łoskotem otworzył drzwi od studia i wbiegł do środka, a za nim lekarz. Tymon ukląkł przy niej i trzymał jej tułów obejmując jej plecy ręką. Głowa Tash spoczywała na jego torsie.
- Tash!- Potrząsnął jej bezwładnym ciałem.- Tash!- Poklepał po twarzy. Nie ocknęła się.
- Znów to samo.- Usłyszałem obok siebie głos Mike’a. Oparł dłoń o szybę i westchnął ciężko opuszczając głowę. Otworzył drzwi od studia.
Lekarz wziął jej omdlałą dłoń w swoją i patrzył na zegarek.
- Ma słaby puls. Od której do cholery ona tu ćwiczy?
- Od 19 mamy wynajętą salę.- Powiedział spokojnie Mike opierając się o otwarte drzwi.
- Jest po 23!- Krzyknął lekarz.
Etykiety:
Kumiko Chan
Subskrybuj:
Posty (Atom)
"Don't tell me you do not want someone who is simple, ordinary, uncomplicated? Instead you want someone who is hypocrite, pre-packaged, and defensive? In fact, many times I would think, I might as well be that hypocrite, but after just one day, I would discover that I really cannot go on...I like the real me very much. (Do you) want me to do phony things? I just cannot do it.
- ZaiZai"
