Wszelkie prawa zastrzezone. Kopiowanie, powielanie i publikacja bez zgody autora zabronione.
Miłej lektury!! (^.^ )
Miłej lektury!! (^.^ )
*** Ho
Zabawa była przednia! Przegrałyśmy, ale świetnie się bawiłam.
- Boisko jest świetnym miejscem do tańca.- Powiedziała Tash podając dłoń Pan Xiang’owi, który ujął ją z gracją i zaczęli tańczyć. My uczyniliśmy to samo. Bawiliśmy się naprawdę dobrze. O 8 wszyscy chłopcy poszli po śniadanie, a my usiadłyśmy na ławce.
- Ciekawe, kto wygra?- Zasmuciła się Xian.
- Ja nie staję do zawodów.- Powiedziała spokojnie Tash.- Jeśli macie ochotę ćwiczyć ze mną to jest mi bardzo miło, jeśli nie, to trudno.- Powiedziała bez nuty smutku.- Prawda jest taka, że ćwiczyć można wszędzie.- Szła tyłem w stronę boiska i zakładała ochraniacze na dłonie, uśmiechała się do nas.- Nawet na zwykłym boisku. Pytanie czy wierzycie, że jesteście dobre, lepsze od Hong?- Odwróciła się do nas tyłem i stanęła na rękach. To zrobiło na nas wrażenie i upewniło w tym, że Kumiko nie jest tylko zwykła baletnicą. Hong wypowiadała się bardzo pogardliwie na jej temat… Kumiko była nie obliczalna, otwarta, przyjmowała wyzwania, nie bała się trudności. W tamtym momencie chciałam bardzo jej pomocy przy kolejnych zawodach. Dziewczyny patrzyły z otwartymi buziami na to, co robiła, umiała tańczyć break dance. Siedziałam na ławce i kręciłam głową z niedowierzania. Wstała z boiska i podeszła do nas z powrotem.
- To jak?- Zapytała czekając niepewna odpowiedzi.




