Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nuśka i jej świat :). Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nuśka i jej świat :). Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 marca 2012

Przebiśnieg i abstrakcyjny domek.

Julianna wczoraj poszła pierwszy raz do przedszkola od 5 tygodni. Jestem z niej dumna, bardzo się cieszyła, że przyszłam po nią wcześniej (przed 15, bo maluszki wyjątkowo nie miały wczoraj angielskiego do 15:15).
Podłamuje mnie myśl, że jedno dziecko ze starszej grupy miało owsiki. Miejmy nadzieję, że to nas ominie.

A oto przebiśnieg wersji MeiMei :)

A to zdjęcie zrobiłam kilka dni temu, przypływ twórczości Julianny nie zna końca. Przyniosła większość książeczek ze swojego pokoju i na środku dużego pokoju zrobiła ogromny domek, w którym mieszkała owieczka, słonik, autka i inne stworzonka bardziej lub mniej puchate :D Zdjęcia powiększają się po kliknięciu.

sobota, 25 lutego 2012

A miały wyjść wiatraczki.

Jako, że poszłam w ślady pani tęskniącej za swoich zmarłym chłopakiem- robiła wiatraczki. Moje dziecko jest znużone permanentnie pobytem w domu, więc cóż? Kartki są, takie bardziej tekturowe o różnych kolorach też, słomki są, drut- tego też pod dostatkiem. I tak robiłam i wczoraj i dziś...
 

Gdy już przywiązałam do włóczki te "kwiatki", niekręcące się wiatraczki przywiesiłam u Nuśki w pokoju do karnisza. Usłyszałam: "Ach! Mamo, jak to zrobiłeś?" ;P 
(Zdjęcia powiększają się po kliknęciu).

poniedziałek, 20 lutego 2012

Kraina Fantazji

To wszystko przez te choróbska moich Robaczków. Pozapominałam w większości, co miałam pisać. Umieszczam pracę Julianny z października, później się zaczęły nasze "groźniejsze choróbska". Ale patrząc na ten obrazek zastanawiam się, co też dzieciom siedzi w główkach? Ten post powinien być zamieszczony wcześniej niż Nuśka i jej prace, czyli karmnik- praca grupowa.

A tu wspomniana kraina fantazji :)

 


poniedziałek, 9 stycznia 2012

Nuśka i jej prace

Jako, że dzis w przedskzolu wywieszono kolejną pracę mojej maluszki i dowiedziałam się, który ptaszek (pieczątka o ile mi się wydaje) jest jej zamieszczam.
 
Julianny ptaszek (tak mi pokazała) jest w środkowym rzędzie pierwszy od prawej :) (zdjęcia powiększają się po kliknięciu)

WOŚP jestem na TAK! (Klinika Pluszowego Misia)

Jako, że mieszkam blisko Galerii Przymorze, to tam też robimy zakupy spożywcze w hipermarkecie. A pech chciał skończyły się worki sieciowe i bardzo dobrze, bo nie musiałam polować na jakiegoś biednego wolontariusza z puszką, który snułby się między blokami- co ogromna rzadkość.
Jak kiedyś wspierałam WOŚP będąc wolontariuszem, tak teraz uczę mojego maluszka wrażliwości na cierpienie innych i chęć pomagania, dlatego też mała chodzi do przedszkola integracyjnego. 
Wczoraj nadarzyła się kolejna możliwość uwrażliwiania- natrafiliśmy na Klinikę Pluszowego Misia, tu galeria pana, który cykał zdjęcia, na 4 jesteśmy uchwycone :D Tu trzeba przyznać, akcja niemożliwie sympatyczna! Coś genialnego, cudownego, coś mądrego i pomocnego! Ismaro wybacz za moje przeżywanie wczoraj, ale dostało się również mojej Mamie i Teściowej ;) 
Mam zwyczaj zaglądania tam gdzie robi się tłoczno i głośno- ktoś informuje o czymś przez mikrofon. Jestem chętna do różnych akcji (fakt nie stać mnie aby dać na WOŚP tyle ile bym chciała), ale wspólnymi siłami jesteśmy w stanie zdziałać więcej niż niemożliwe bogate jednostki, bo oprócz przekazania tych paru złotych dajemy serce.
A więc poszłam... z małą, D. musiał iść za potrzebą. Stoimy, patrzymy z Nuśką i pani nas zaprasza do Kliniki Pluszaków, aby pomóc misiom. Pytam Nuśkę, czy chce pomóc misiom, bo czemu nie?! Chętnie odpowiada "tak", tak samo jak skwapliwie przed galerią wrzuciła pieniążka do puszki na chore, malutkie dzidziulki. Wybiera słonika w opłakanym stanie, siniak na policzku (z atramentu) smutne oczka, urwana złota wstążeczka na główce. To, to stworzonko Nuśka wybiera, aby pomóc.

piątek, 23 grudnia 2011

Gdzie kucharek sześć... oj tam jest co jeść ;) czyli Święta!


Jako, że to już ten czas :)
Z lewej dzieło Nuśka w przedszkolu :) Z prawej uroczy pan Bałwanek, który mnie oczarował i musiałam go wziąć ze sklepu do domku :)

Gotowania, pieczenia, smażenia, przyrządzania, tarkowania, mieszania, krojenia, smarowania, sypania, ważenia... i inne czynności kuchenne już nie wspomnę o porządkach i kłujących drzewkach, które protestują i nie chcą być ubrane ;)

Wczorajszy i dzisiejszy dzień był niezwykle pracowity.

W ogólnym rozrachunku przy moim, Naszym wigilijnym stole zasiądzie również Gackto :) Co mnie niezmiernie cieszy Asai i za co ogromniaście Ci dziękuję :* Zdjęcia jak zwykle powiększają się po klinięciu.
 
Ciastkowe liski, reniferki, niedźwiadki a przede wszystkim jeżyki owładnęły i zamieszkały na naszej choince :)
Przepis na kruche gwiazdki (w moim wykonaniu kruche jeżyki bez dodatku skórki cytrynowej, ani pomarańczowej, za to z posypką, kakao i cukrem kryształem- pycha! I z dziurką zrobioną kijkiem do szaszłyków, aby można było je powiesić do towarzystwa bombkom).
Ciasteczka maślane (których tu nie widać).
I paszteciki, w tym roku z niewielką ilością kminku i cięłam je w taki sposób jak w przepisie :)
Jeśli jutro u Teściowej wyjdzie mi zupa migdałowa (chodzi bardziej o zdjęcie bo światło już neiciekawe w dzień w pomieszczeniach), przepis będzie na stronie kucharzyka razem ze zdjeciami ;) 
A Nuśka miała ogromną frajdę :) (Jako, że zapominam podpisywać zdjęć to tylko podpiszę te z córką i zabranie się kopiowania wszystkich (jak zawsze), o! ). Przechodząc do sedna.  
 





Drodzy Blogowicze, odwiedzający, czytelnicy, którzy jak dotąd się nie ujawnili ;) Dziękuję Wam serdecznie za to, że jesteście, że mnie wspieracie. Życzę Wam na te święta dużo zdrowia, spokoju ducha, wytchnienia od codziennego pędu, które można też nazwać wariactwem, wyciszenia, dużo uśmiechu, miłego obżarstwa, radosnego i pełnego miłości wigilijnego stołu i kochających ludzi przy sobie. Aby spełniły się Wasze wszystkie marzenia, a nadchodzący rok 2012 był jeszcze bardziej wyjątkowy od tego (koncerty m.in. Gackto i Miyavi'ego w Polsce), aby G. przyjechał z solową trasą i abyście zawsze mieli pieniążki aby finansować swoje marzenia dotyczące Japonii, j-rock'a, anime i masy innych cudownych zainteresowań. Odpoczywajcie, grzejcie się w domowym cieple, szaleńczo bawcie się na Sylwestra i zapraszam do kolejnych wpisów (sama nawet nie wiem kiedy ;)) Ściskam!!!

~ Nathalienn.

piątek, 18 listopada 2011

Urodziny Nuśki

Chciałam tylko pochwalić się, jaki tort zrobiła dla Nuśka Ciocia Ada :) Dopiero dochodzę do siebie po tym wszystkim, w tym tydzień zbyt dużo się wydarzyło...( zdjęcia powiększają się po kliknięciu). Impreza była udana, ciasta wyszły XD (bananowe, marchewkowe i babka z papają + maślane ciasteczka= czyli zero strat i węgielków :D).  Mam nadzieję, że Wam milej minął ten tydzień :)
 

piątek, 7 października 2011

Jarzębina

Jestem dumna z mojej Córci. Jej drugie dzieło, przepiękne (jak dla dumnej mamy oczywiście).
Malowana kredką gałazka jarzębiny i owoce wyklejane plasteliną :)
(zdjęcie powiększa się po kliknięciu).

wtorek, 27 września 2011

Troszkę za duże okulary...

(zdjęcie powiększa się po kliknięciu)
Postanowiłam i słusznie też Asai zauważyła, że etykieta do postów z małą jest obiecująca coś więcej. Świat 3 latki jest tak abstrakcyjny dla dorosłego człowieka (po mimo iż kilka lat temu obiecałam sobie, że zawsze połowicznie zostanę dzieckiem i nie dorosnę!) jednak to się zmienia, choćby przez to, że urodzenie dziecka powoduje zmiany. Jednak moja córcia jest bardzo twórcza i oryginalna, a przede wszystkim jej świat jest tak cudowny, genialny w swojej prostocie i tak przepełniony fantazją, że aż trudno z niego nie czerpać, aby się nie zatracić w smutku tego świata.
Pokaz mody (w pidżamie) moda na okulary przeciwsłoneczne na lato (wrzesień 2011)- bo w naszych sercach wciąż lato! Łapiemy jeszcze każdy najmniejszy promyczek. Ostatnie zdjęcie w kolorze, bo musiała pokazać jej piękne brązowe oczy (po mamusi of course (*^.^*))

piątek, 23 września 2011

Pierwsze dzieło mojej córki

Jestem z niej taka dumna, wisi przy szafeczkach na korytarzu przy sali maluszków: (po kliknięciu zdjęcie się powiększa).
A ja się zastanawiałam w piątek (16.09.2011) dlaczego Nuśka ma całą bluzeczkę w farbach, gdy wróciła z przedszkola :)

Suwaczek z babyboom.pl

"Don't tell me you do not want someone who is simple, ordinary, uncomplicated? Instead you want someone who is hypocrite, pre-packaged, and defensive? In fact, many times I would think, I might as well be that hypocrite, but after just one day, I would discover that I really cannot go on...I like the real me very much. (Do you) want me to do phony things? I just cannot do it.
- ZaiZai"


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...