Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Yamashita Tomohisa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Yamashita Tomohisa. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 stycznia 2012

Kurosaki

A mianowicie chodzi mi tu o dramę "Kurosagi" i jego kontynuację film Eiga: Kurosagi. Wybaczcie, że opiszę film i dramę w jednym poście, ale nie mam się w sumie co rozwlekać :) Bo już chyba wiecie, że nie zamieszczałabym tu filmu, który mi się nie podobał (chyba tylko po to żeby nie zostawić na nim suchej nitki), ale raczej takich rzeczy tutaj nie ma, licząc już niestety półtorej postów :( bo całościowo nie był tak pesymistyczny.
 
Więc zaczynamy! Do pana fiołeczka z dziecinną buźką i jeszcze dziecinniejszymi ustkami Yamashita Tomohisa... obejrzałam film, szwindlownik Yamapi? Taki aniołeczek, gra taką zarazę? Nie uwierzę do póki nie zobaczę. Tym bardziej, że po Nobuta bardzo chętnie chciałam go zobaczyć po raz kolejny.  Przy dramie uśmiałam się, rozczuliłam jego łzami, film jednak mimo, że ciekawy trochę mi się dłużył może też dlatego, że byłam zmęczona, a skończyłam go oglądać coś ok. 1 w nocy. Jak już powiedziałam Eiga: Kurosagi jest kontynuacją dramy. Czyli tym, czy Kurosagi'emu uda się dokonać tego, co sobie obiecał. (zdjęcia powiększają się po kliknięciu).

Zarys postaci:


Kurosagi (Yamashita Tomohisa)- 21 letni chłopak zamknięty w sobie. Twierdzi, że nie potrzebuje przyjaciół, miłości, szczęścia, a swój zawód będzie wykonywał do śmierci lub do momentu aż zamknie w więzieniu i ograbi z pieniędzy ostatniego oszusta na świecie. Nie uśmiecha się, nie złości, nie płacze (do momentu), jest człowiekiem wypranym z jakichkolwiek emocji. A jego celem jest wykupywanie od pewnego staruszka informacji, dzięki którym będzie w stanie złapać na przekręt kolejnego, który łapie na przekręty zwykłych ludzi... Mieszka sam, od momentu, gdy jego ojciec zabił matkę siostrę i siebie przez długi miał wtedy 15lat. Chłopak w swoich poczynaniach trochę przypomina Robin Hood'a.

Yoshikawa Tsurara (Maki Horikita)- anioł nie dziewczyna? Można tak ogólnie rzec. Dziewczyna przeprowadza się do mieszkania niedaleko uczelni. Studiuje prawo i chce w przyszłości zostać oskarżycielem, aby wpakowywać do więzienia wszelkiej maści przestępców. Dziewczyna ma tylko jedną przyjaciółkę Yukari. Obie staną w konkury do pana bez uczuć. Yoshiki (jak nazywa ją Kurosagi) działa mu na nerwy swoją prawością i chęcią nawrócenia go na dobrą drogę. W zamian Kurosagi karze jej się wyprowadzić, niestety w tej materii ma dużo do powiedzenia.

piątek, 2 grudnia 2011

Proposal Daisakusen Special

W związku z moim specyficznym podejściem do Yamapi'ego (Yamashita Tomohisa), nie mogę powiedzieć, że go uwielbiam, lubię czy nie znoszę. Najbardziej chyba pasuje tolerancja ;) Zostanę zjedzona przez fanki, ale jakoś nie działają na mnie aż tak rozpływająco jego słodkie oczka, ustka i dziecięca buzia... Jestem uodporniona na jego wdzięki ;) Jednak, gdy go widzę od czasu "Nobuta wo...", gdzie wystąpił z Kame uśmiecham się mimo woli. Obiecałam sobie stworzyć szybko opis do obu serii i filmu "Clannad", ale w moim sercu rodzi się coraz większe zwątpienie... Może mam zbyt ograniczony umysł, aby tą dramatyczną, romantyczną i życiową anime zrozumieć... Więc jutro postaram się napisać w jednym poście o ogóle. Wiem, że będzie to dość niesprawiedliwe biorąc pod uwagę inne filmy, dramy tudzież anime... cóż. Musicie mi to wybaczyć, TO anime jest zbyt abstrakcyjne na mój prosty umysł (1 szara komórka ;P), co nie znaczy, że mi się nie podobało. Jest cuuudowne już nie mówiąc o Dango Daikazoku!

Wracając do prawdziwego tematu tego postu ;)

Proposal Daisakusen Special (Grand Finale!/14nen-goshi no Koi ni Eien wo Chikau Shunkan wa Otozuremasu ka?)

Film odnosi się do wydarzeń rok później od momentu, gdy Rei ucieka sprzed ołtarza... Przyjaciele spotykają się na Hawajach, gdzie ma mieć miejsce ceremonia ślubna Eri i Hisashi'ego. Gdy przyjaciele przybywają do kościoła okazuje się, że ani pan młody ani panna młoda nie mają zamiaru się pokazać. Rei chce przedrzeć się przez barykadę Hisashi'ego, który zagradza jej drogę do pokoju panny młodej twierdząc, że ta się przygotowuje. Po walce i przepychankach Rei dostaje się do pokoju. Przed lustrem siedzi w pięknej sukni i welonie, pełnym make-up'ie, nie kto inny jak... Sokrates (ich wspólny kolega ze szkoły). Eri zniknęła... Dzień przed ślubem zostawiła liścik przyszłemu mężowi, że nie jest pewna jego uczuć i dla tego nie może za niego wyjść. Podczas, gdy wszyscy czekają na ceremonię Eri leci samolotem do Tokio. Mikiko i Ken nie wiedzą co zrobić. Postanawiają chociaż obejrzeć prezentację, którą przygotował ze zdjęć Mikiko (jak też było w przypadku Rei i Tada-san'a) i zastanowić się jak rozegrać całą sytuację.
Oglądając zdjęcia, jedno przedstawia Eri bardzo smutną, chłopcy próbują przypomnieć sobie co działo się tydzień wcześniej przed zrobieniem zdjęcia. Ken chce cofnąć czas i pomóc przyjaciołom, aby stali się szczęśliwym małżeństwem. Cóż za zrządzenie losu? Gdy okazuje się, że "wróżek" z Tokijskiego kościoła zrezygnował z pracy i przeniósł się do kaplicy na Hawajach? Czy chłopcom uda się naprawić, to co schrzanił Hisashi? Chłopak w sumie nie chciał nic złego, ale kobieta zawsze musi sobie dopowiedzieć najczarniejszy scenariusz, zwłaszcza, gdy ma ku temu podstawy i namacalne dowody. Czy będąc w tej niedalekiej przeszłości Ken poczyni inne kroki niż zdecydował się wcześniej zrobić? Czy znajdzie w sobie odwagę, aby po publicznym upokorzeniu rodziców przez Rei dla niego, zdoła przeprosić rodziców ukochanej i powiedzieć kilka ważnych zdań deklaracji? Czy Ken znajdzie ślubny pantofelek Rei, który został porwany przez falę? Czy dojdzie do ślubu Eri z Hisashi'm?

piątek, 25 listopada 2011

Operacja: Miłość

Czyli: Operation Love (Proposal Daisakusen/ Puropôzu dai sakusen). Japońska drama składająca się z 11 odcinków, w rolach głównych m.in.: Yamashita Tomohisa, Nana Eikura i Yûta Hiraoka, który grał w "Nanie". Od razu zaznaczam, że rok po dramie czyli w 2008 roku wyszło Proposal Daisakusen Special- czyli film i zapewne kontynuacja, którego jeszcze nie miałam okazji zobaczyć.
(zdjęcia powiększają się po kliknięciu).
Po obejrzeniu tej dramy zaczęłam się zastanawiam, czy rzeczywiście w życiu się tak układa i niczego nie da się cofnąć nawet zmieniając przeszłość mówiąc magiczne: Halleluya Chenso!" jak Yamashita Tomohisa? Nie znaczy to, że chciałabym nie wiadomo, co zmienić i mieć za męża kogoś innego, ale... mam wrażenie, że wszystko gdzieś jest zapisane, jak to co przepowiedział Nostradamus.  Powinnam chyba napisać, jak podobała mi się ta drama? Przyznam się, że obejrzałam ją tylko i wyłącznie dla Yamapi'ego no i Eikury (jak się później okazało). Zadziwia mnie mimika Yamapi'ego, dokładniej jej braku przy Vic'u. Yamashita zaciska tylko swoje słodkie ustka w kamiennej anielskiej buzi i wkłada łapki do kieszeni. Jest kilka momentów, w których płacze... płacze cudownie słodko... nie jak Vic- masz ochotę, go przytulić i pocieszyć, chociaż... nie będę sadystką, ich wszystkich bym mogła przytulać, pocieszać i wycierać im oczka chusteczkami ;) A co do muzyki z dramy, jest na prawdę świetna (a która dla mnie nie jest?!), no cóż muszę ściągnąć kolejny soundtrack ;)

Zarys postaci:

Rei Yoshida (Masami Nagasawa)- staje się nową uczennicą szkoły podstawowej, do której uczęszcza Ken. Dzięki temu, że siedzą w ławkach obok siebie i ten odrywa pół swojej gumki do mazania, aby dać nowej koleżance zaprzyjaźniają się. Ich przyjaźń trwa 14 lat, ale przez to, że są tak ze sobą zżyci nie mogą być do końca ze sobą szczerzy... bardziej szczerzy ze swoimi własnymi sercami...

Ken Iwase (Tomohisa Yamashita)- w dniu ślubu Rei i Tada- san i oglądaniu pokazu slajdów z życia Rei, Ken bardzo chce się cofnąć do jednego momentu. Momentu które uwieczniło zdjęcie, tylko po to, aby naprawić sytuację, przez którą Rei była smutna na fotografii. W taki sposób może naprawić aż 11 sytuacji w ich życiu, aby przybliżyć się do Rei i w końcu wyznać jej, że ją kocha.


sobota, 1 stycznia 2011

Yamapi (Yamashita Tomohisa)

Imię i nazwisko (rōmaji): Yamashita Tomohisa 
Pseudonim: Yamapi, Tomo-chan, TomoPi, Pi, P-chan 
Zawód: aktor, piosenkarz 
Data urodzenia: 09.04.1985
Miejsce urodzenia: Chiba, Japonia 
Wzrost: 175 cm 
Waga: 60 kg 
Grupa krwi: A 
Znak zodiaku: Baran 
Zespół: NEWS, 4TOPS


Filmy z Yamapi'm:
Proposal Daisakusen Special 2008
Eiga: Kurosagi (Kurosagi: The movie) 2008 

Dramy z Yamapi'm:
Nobuta wo produce (Producing Nobuta) 2005
Dragon Zakura 2005 
Kurosagi (The Black Swindler) 2006
Operation Love (Proposal Daisakusen 2007



Może dlatego też polubiłam tego Fiołka, bo przyjaźni się z Kame i Akanishim :) W Zakurze zagrał buntownika, z długami po ojcu, a w Nobuta... hm... w sumie nie wiem jak go określić? Trochę błazna?! Ale bardzo przyjacielskiego i serdecznego błazna :D

A oto głosik tego Pana :)

piątek, 3 grudnia 2010

Nobuko... Nobuta

Nobuta wo Produce. O tym filmie już kilka razy napisałam, załączyłam również u Horikita Maki filmik. Film naprawdę cudowny śmieszny i zarazem smutny, ale przede wszystkim opowiadający o przyjaźni. Gdy przypominam sobie tą dramę robi mi się za razem smutno na sercu jak i bardzo radośnie. 





Nobuko Kotani (Maki Horikita) nazwana przez szkolnych kolegów Nobuta, jest dziewczyną zamkniętą w sobie, aspołeczną i wiecznie chodzącą z opuszczoną głową. Nie cieszy się popularnością, a przez swoją odmienność i to, że jest nowa w klasie jest gnębiona, wyszydzana i poniżana.

 








  


Shuji Kiritani (Kazuya Kamenashi) to najpopularniejszy chłopak w szkole, przez swój wygląd i przez to, że jest otwarty i przyjacielski.

Akira Kusano (Tomohisa Yamashita) specyficzny, wręcz cudaczny, chce za wszelką cenę zaprzyjaźnić się z Shuji. 


Co z tej trójki indywidualności wyniknie? A no przyjaźń i chęć pomocy Nobuta, aby stała  się najpopularniejszą dziewczyną w szkole...
Szukając traileru do tej dramy znalazłam cudowną ścieżkę z fragmentami filmu.  Jak to ja popłakałam się jak bóbr przez muzykę i przez film, a przede wszystkim po raz kolejny pokochałam Kame i to jeszcze mocniej :)
Suwaczek z babyboom.pl

"Don't tell me you do not want someone who is simple, ordinary, uncomplicated? Instead you want someone who is hypocrite, pre-packaged, and defensive? In fact, many times I would think, I might as well be that hypocrite, but after just one day, I would discover that I really cannot go on...I like the real me very much. (Do you) want me to do phony things? I just cannot do it.
- ZaiZai"


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...