Pokazywanie postów oznaczonych etykietą HYDE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą HYDE. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 marca 2011

Małe wielkie marzenie...

I tak sobie myślę, że wiem na kogo koncert bardzo bym chciała pójść prócz Miyaviego, KAT-TUN, Zai Zaia'a, to właśnie Hyde i nawet by mi nie przeszkadzało żebym padła na miejscu, ma tak cudowny głos, że po prostu napływają mi łzy do oczu... Jakaś straszliwie płaczliwa się zrobiłam, ale to zapewne hormony.
I tak szperam i szperam w albumach L'Arc~en~Ciel'a i coraz bardziej się zagłębiam i słucham i nie mogę przestać :D (jak coś w każdym tytule jest link odsyłający na youtube do danej piosenki).


I tak bardzo mi się podobają:
"My dear" 
"Shine" 
"Lost Heaven"
"Coming closer"
"I can feel"
"Loreley" bardzo mi się podoba przez to, że Hyde gra na saksofonie.
"Cape of storms" (Kagen no tsuki) to już wiadomo od dawna
"Sweet dreams"
"Glamorous sky"

I  tak mi wychodzi, że Hyde prócz nagrywania solowo (chyba, że się mylę) jest wokalistą L'Arc~en~Ciel'a i Vamps :) No i kolejny krótki wpis, ale za to treściwy mam nadzieję :) Postaram się niebawem utworzyć posty z tłumaczeniami tych piosenek. W takim małym mężczyźnie (jego wzrost mnie naprawdę zdziwił!) taki męski i głęboki głos :)

czwartek, 30 grudnia 2010

Wielki comeback do Moon Child

Nie mogę zapomnieć o tym filmie :)


I właśnie obejrzałam sobie ten filmik po raz kolejny i dochodzę do wniosku, że nie bardzo lubię, ale uwielbiam ten film. Ma to coś, co reżyser umiał wpleść pomiędzy sceny filmu, mimikę i grę aktorów. A mianowicie maleńkiego duszka tego filmu :) Który za każdym razem, gdy widzę zdjęcie, filmik lub tytuł tego filmu wchodzi w moje serduszko i wiem, że nie zapomnę go mimo wszystko. Ten duszek przypomina i o uczuciach, które miałam w danych scenach filmu i chce żebym znów, go obejrzała :) Drogi panie reżyserze-Takahisa Zeze, dziękuję, że pan nakręcił ten film. I jak zwróciłam uwagę to nie jest pana jedyny film. Więc pokwapię się i obejrzę jeszcze nie jeden :)

środa, 29 grudnia 2010

Ostatnia kwarta księżyca...

Kagen no tsuki (Last Quarter/Last Quarter of the Moon).
W sumie moje podsumowanie tego filmu powinnam zmieścić w jednym: "wow". 


Mizuki (Chiaki Kuriyama) w dniu swoich 19 urodzin dowiaduje się, od przyjaciółki , że Mizuki chłopak Tomoki (Hiroki Narimiya) się z nią przespał. Zrywa z nimi i wybiega z przyjęcia urodzinowego. Podąża drogą przed siebie, dociera do domostwa, z którego płynie znana jej melodia grana na gitarze. Poznaje tam nieznajomego, przystojnego mężczyznę Adama (Hyde), który mówi Mizuki, że już się poznali... Dziewczyna spędza z nim w domostwie tydzień i chce już zostać z nim na zawsze... Czy Mizuki i Adam rzeczywiście się znają? Dlaczego dziewczyna mówi, że ma na imię Sayaka i czemu nie może opuścić domostwa? Czy zagadka zostanie rozwiązana przez dwóch przypadkowych uczniów, którzy staną się najbliższymi przyjaciółmi Mizuki i Tomoki?

Film nosi miano zagadka/dramat/romans, jak dla mnie Asai to thriller i to dość mocno podnoszący adrenalinę :) 





A oto urywki z filmu z piękną piosenką :) Evil Eye :)


wtorek, 28 grudnia 2010

Dziękuję Nakashima Mika i Hyde

:) Już mam lepszy nastrój, bo było ze mną wręcz tragicznie po obejrzeniu "26 years diary", ale film Nana i później Nakashima i jej głos poprawiły mi bardzo nastrój, a wersja "Glamorous sky" wykonana przez Hyde'a wręcz doprowadziła mnie do euforii i ekstazy! :D Uwielbiam go! I znów muszę obejrzeć "Moon Child" :D tak wiem Miriel i Asai... macie mnie już dość ;) Może dlatego tak uwielbiam Gackto i Hyde?! Nie umiem na nich patrzeć jak przez "wampirzy" i przy okazji cudowny i seksowny pryzmat :) Że też u nas nie ma takich Fiołków ;( to chociaż powzdycham za góry Ural :)

Hideto jesteś cudowny! Ale zapewne wiesz to już od dawna, a ja jestem maleńkim i nieznaczącym głosikiem w tym świecie.

"Czarujące/ urocze niebo"

A to dla mnie na dobranoc :)

wtorek, 14 grudnia 2010

Moon Child seans drugi raz...

Wierciłam dziurę w brzuchu Dawidofowi i w końcu obejrzeliśmy drugi raz film, bo on wiecznie zapominał. Teraz uważam, że film jest jeszcze cudowniejszy niż za pierwszym razem :) Płakałam jak bóbr więcej razy niż ostatnio, po prostu jakoś nie mogłam. I znów patrzyłam na twarz umierającego Sho i płakałam. A Dawidof poklepał mnie po głowie: Nie martw się to tylko film. Chciał mnie wesprzeć, ale po tym jeszcze bardziej się rozpłakałam. Dawidof stwierdził syt.: "Film naprawdę bardzo fajny". :) Więc jest już nas dwoje, którzy oceniają ten film na "duży +". Muszę go obejrzeć trzeci raz :) A dziś jeszcze seansik z krótkometrażowym filmem "Longinus".

sobota, 11 grudnia 2010

Dziecko Księżyca

 











"Moon Child" (Water Boys). Film wprost świetny! W niektórych momentach tak abstrakcyjny, że aż śmieszny, efekty pomysłowe, dużo momentów akcji. A film mówi o przyjaźni i miłości. O egzystencji wampira Kei (Hyde) po samobójstwie jego przyjaciela, przyjaźni z małym chłopce Sho (Gackt), który później dojrzewa i mieszka razem z Kei'em... Więcej nie napiszę ;)

 
 




Sho i Kei
 
A oto trailer:

HYDE

 
Imię i Nazwisko: Hideto Takarai
Pseudonim artystyczny: HYDE
Data urodzenia:
29.01.1969
Miejsce urodzenia: Wakayama, Osaka, Japonia
Wzrost: ok. 158cm, nie jest to dużo, ale HYDE nie wstydzi się swojego wzrostu.
Waga: 48kg




Filmy z Hideto:


Moon Child 2003
Kagen no Tsuki (Last Quarter of the Moon) 2004


A tutaj więcej informacji o Hyde'u, niektóre mnie zdziwiły. 
Suwaczek z babyboom.pl

"Don't tell me you do not want someone who is simple, ordinary, uncomplicated? Instead you want someone who is hypocrite, pre-packaged, and defensive? In fact, many times I would think, I might as well be that hypocrite, but after just one day, I would discover that I really cannot go on...I like the real me very much. (Do you) want me to do phony things? I just cannot do it.
- ZaiZai"


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...