"Wedding Dress (Wedingdeureseu/ We-ding-deu-re-seu)".
Film mogę ująć jako dość specyficzny, ale życiowy. Jak mogę go zdefiniować? Chyba stwierdzeniem: "Doceniamy, to czego już tak naprawdę nie mamy, bo to straciliśmy".
So-ra (Kim Hyang-ki )- to 8 letnia dziewczyna, która prócz szkoły ma jeszcze masę innych zajęć po za lekcyjnych jak balet. Mieszka z mamą i ma jej za złe, że ta ciągle pracuje i zapomina ją odebrać ze szkoły, nie spędza z nią czasu i nie gotuje.
Go-eun Seo (Yun-ah Song)- po stracie męża wychowuje So-rę sama, jest krawcową i projektuje suknie ślubne. Chce zapewnić córce jak najlepszy byt, przez co zapomina o niej. Chce odejść z pracy, jednak nie wie jak powiedzieć o tym swojej szefowej i dobrej koleżance.
Rys zdarzeń:
Po kłótni z szefową o jeden ze swoich projektów Go-eun mówi dobitnie, że ta suknia, którą zaprojektowała i ma zamiar uszyć nie jest na sprzedaż.









