poniedziałek, 31 stycznia 2011

tak oględnie o wszystki i nie wiem o czym...

I tak przeżyłam jakoś, chociaż spuchłam trochę, ale mam nadzieję, że szybko zejdzie :) Najlepsi są mężczyźni jako lekarze, bo delikatniejsi i jest na czym oko zawiesić (bynajmniej ja mam zawsze taki fart ^.^). Obejrzałam dziś kolejną produkcję pana Jae-young Kwak, a mianowicie Neui yan fau pui (Not all women are bad). A tak po za tym jeszcze skusiłam się obejrzeć taneczny i kolejną z resztą część Step up 3 i cóż... miałam tu pisać tylko o Azji, ale nie mogę (biorąc nieskromnie pod uwagę imię głównej bohaterki filmu). Przewinęło się kilka starych kawałkom, o ile się nie mylę w jednym momencie filmu urywek bitu był z poprzedniej części, ale taniec z części na część coraz bardziej powalający. W tej części mogę stwierdzić, że efekty były miażdżące, choć momentami przypominały mi Stomp the yard i te tańczące dzieciaczki żywcem jak z Honey. Ale cóż by miało się nie powtórzyć? Nie kuło to bardzo w oczy, a w ręcz dodawało klimatu. I jak sobie przypomnę tą tańczącą breakdance'a maleńką Japonkę (chyba) Mari Koda
z łamaną angielszczyzną :) Cudowna istota :D Naprawdę interesujący film, jednak większym sentymentem darzę Step up 2, nie pytajcie, bo nie wiem. Wczoraj oglądałam z małą bajkę Księżniczka i żaba, prześmieszne, mała odleciała po 20min filmu. Była tam 200letnia staruszka od Voo doo i w sumie jej tekst nadaje się do mojego powyższego zdania :P Nie pytajcie czemu Step up 2 prędzej zabijcie mnie suchą bułką ;) W sumie pół facjaty mnie boli, ale humor mam przedni. Pozdrawiam!

A tu dla zainteresowanych trailer Not are women are bad. Film mega i ku woli ścisłości, który film pana Kwak nie był dla mnie świetny ;) Muzyczka boska i ta panna w przydużych okularkach. Ach, od razu zapowiadam, że film jest po chińsku z tajwańskimi aktorami :)

A tu jakby kogoś zainteresował trailer ze Step up 3. Beat dość mocny, ale koleś który staje na głowie i pada jak kłoda miażdżące, aż mi się słabo zrobiło, w sumie to byłby jego pech jakby złamał kark ;/ Ale biorę pod uwagę, że biorą tam tylko zawodowców. W 3D zapewne wywołałoby większe wrażenie :)


niedziela, 30 stycznia 2011

Zgubiona i znaleziona...

Sweet lie (Dalkeumhan Keojitmal/lost and found).

Jee-ho Han (Jin-hie Park) kocha się w Min-woo (Ki-woo Lee) już od szkoły, czyli jakieś 10 lat. A miłość do Min-woo zaczęła się od momentu, gdy dziewczyna kręcąc pirueciki na placu- zostaje potrącona przez nieszczęśnika, który się spieszy na trening jadąc rowerem. Po 10 latach Jee-ho zostaje ukradziona torebka, goni złodzieja i wpada pod samochód jadącemu Min-woo. I cóż tu zrobić? Pada na maskę z maski na ziemię... i?! Traci pamięć, nie wie jak ma na imię, gdzie mieszka i kim jest. Cóż z tego wyniknie? Co pocznie Dong-sik (Han-seon Jo) przyjaciel Yee-ho, gdy nie będzie mógł znaleźć przyjaciółki przez kilka dni? Czy Min-woo przygarnie do swojego domu poturbowaną i z amnezją dziewczynę, która nie wie kim jest? Cóż wyniknie z tych splotów wydarzeń i czy Jee-ho rzeczywiście tak bardzo kocha Min-woo? Co dadzą kłamstwa i powiedzenie prawdy?

Film prześmieszny- przynajmniej dla mnie :D tylko czemu Ki-woo Lee znów ma taką rolę?! Widocznie jego niewinna buzia pasuje tylko do takich ról... statecznych, spokojnych i wybaczających, a przy tym pełnych uroku facetów :) W tej roli jako przystojny i przesympatyczny pan architekt, który trzyma z czasów szkolnych, prezent- różowego słonia szytego przez zakochaną w nim dziewczynę :D 

Ta muzyczka i ten wiecznie spadający but w wypadkach... a tutaj trailer.

Słońce i deszcz...

I jak zawsze po brzydkiej pochmurnej pogodzie wychodzi słońce. Jakoś wczoraj na to słońce nie zwróciłam uwagi, ale dziś... mimo, że jest mroźnie, wiem, że dziś to Słońce świeci dla mnie i mówi: "Widzisz już jest lepiej, już nie musisz się tak martwić". Uśmiech się ciepło i pokrzepiająco i zapewne jakby nie było tak daleko i tak gorące przytuliłoby mnie pokrzepiająco. Nie wiem czy dziś zapiszę wszystkie posty, bo jest tego dość dużo... Ale najważniejsze zrobić pierwszy krok. Ostatnie kilka dni byłam zbyt przygnębiona żeby pisać. Ale już jest dobrze i będzie jeszcze lepiej :) No jutro na pewno mnie nie będzie na blogu z powodu wizyty u chirurga i mojego umierania z bólu przez zęba, którego już nie będę miała, ale miejmy nadzieję nie będzie tak źle jak z poprzednim...

środa, 26 stycznia 2011

Filmy, które muszę obejrzeć! ^.^

 Tu akurat na siedmiu filmach nie poprzestanę, wyjdzie o wiele więcej, niech je sobie tylko przypomnę ;)

FILMY:

1. Woochi 2009 - ściągnięty
5. Hyakuman-en to nigamushi onna (One milion yen girl) 2008
6. Ichi 2008 - ściąga się
7. Koizora 2007 - drama super z 2008r.
10. Yuuki 2006 z Kame
11.Confucius 2010- ściąnięty
12. Fallen Angels 1995- ściagnięty
13. My mighty princess 2008
14. Lemo no koro (The Graduates) 2007
15. Samaritan Girl 2004- ściągnięty
16. Moon Child
17. Spragnieni miłości- ściągn.
18. 2046- ściągn.
19. Fly Daddy Fly 2005- ściągn.
20. Bandeiji (Bandage) 2010
21. Gokusen: The movie 2009
22. Keulraesik (Classic, The classic love story) 2003- ściągnięty

23. Dalkeumhan Keojitmal (Sweet lie/Lost and Found) 2008- ściągam
24. Everybody has a secret 2004
25. Danjeogbiyeonsu (Legend Of Gingko) 2000 -ściagam
26.Death note 1,2,3
27. 26 years diary
28.  Tada, kimi wo aishiteru- ściągnięty
29. Suwîto rein: Shinigami no seido
30. Tenshi no Koi 
32. Casshern 2004
23. Su-ki-da 2003
24. Soranin 2010



Filmy nie są poustawiane wg. tych które najbardziej chciałabym obejrzeć, po prostu jak mi się przypominały tak zapisywałam. Większość to są filmy akcji. Jutro może jeszcze mi się coś przypomni to dopiszę. A jak już obejrzę to będę wykreślać :)

wtorek, 25 stycznia 2011

Grupowe i Grypowe hafty...

Wybaczcie, miałam dziś opisać film "Sweet Lie", ale nie jestem w stanie, mam dwie organiczno-nieorganiczne istoty z niezbyt wysoką gorączką (można to określić jako podwyższoną temperaturę ciała). Służba zdrowia nie próżnuje chociaż siedzi w domu i nie pracuje ;) Zaraz idę prać dywan, nie wiem czy łóżko się wywabi w kilku miejscach po cudnych uzewnętrznieniach siebie mojego małego dziecięcia. Na razie schnie... i miejmy nadzieję, że te zacieki są wodne i zniknął ;( Grypa nie grypa, zatrucie nie zatrucie? Ale mi nic nie jest, a to mój żołądek i nos jest wykrywaczem pleśni w jedzeniu, jakichś mocniejszych "odżywek" pod rośliny i wiele innych... A tu ja kwitnąco (no może nie, aż tak, bo już padam na ryjek po lataniu z mopem, ścierkami i ręcznikami), ale jestem zdrowa i nic mnie nie boli... 
Rota-virus precz od mego dziecka! Bo małż sobie jakoś poradzi, większy ;P Miałam dziś w planie dużo po pichcić, bo miałam bardzo ochotę :) Chciałam zrobić (już w przód na obiady):
- kotlety z piersi kurczaka,
- pieczone ziemniaki z farszem,
- kurczaka curry w sosie śmietanowym,
- chleb zwykły i cebulowy;
- krupnik
- no i na deser ciasteczka maślane.

A wyszło mi z tego:
- ciacha maślane (do złudzenia smakujące jak te maślane, które kupowałam w Lidlu);
- krupnik,
- i bochenek zwykłego chlebowca :)
Do tego góra naczyń jeszcze była z 2 czy 3 dni, które D. nie miał czasu pozmywać (wrr...) ja nie wiem jakoś mi to migiem poszło...do czasu WYPO(mi)OCIN moich domowników. Jutro wstawię fotkę ciasteczek i kurczaczka curry, bo o ile dobrze pamiętam takiego zdjęcia nie wkleiłam. Może wytrwałam to małe piekiełko dzięki mojej ukochanej składance, którą już słucham od ok miesiąca dzień w dzień prawie non-stop :) I dzięki tej muzyce ma dusza lżejsza, aż o pół kilo :) Lecę bo dywan w wannie 2 x1,5m czeka... %^$#@!&*%#@$$%  <- ciocia cenzurka ;) a tak chciałam dziś usiąść pouczyć się japońskiego i TPL, a później zanurzyć się w słodki sen z moimi fiołkami. Ale widać za dużo oczekuję od życia ;(

Suwaczek z babyboom.pl

"Don't tell me you do not want someone who is simple, ordinary, uncomplicated? Instead you want someone who is hypocrite, pre-packaged, and defensive? In fact, many times I would think, I might as well be that hypocrite, but after just one day, I would discover that I really cannot go on...I like the real me very much. (Do you) want me to do phony things? I just cannot do it.
- ZaiZai"


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...