piątek, 27 maja 2011

Gackto-san

I ogarnął mnie jakiś przeogromny stres! Ale naprawdę tak ogromny, że aż mi się ręce trzęsły i na moment zapomniałam jak się wysyła maile ;/ Wiem idiotyczne... Ale o 16:02 wysłałam maila z danymi i ilością biletów, które chcę zamówić na to historyczne wydarzenie. Jeden- tylko jeden bilet, a 38 minut stresu, czy dostanę maila potwierdzającego z numerem konta, na który mam wpłacić pieniążki za bilet. Tak! o 16:40 otrzymałam maila, że mam bilet o nr 30 :) Całe życie chodzi za mną numer 3 :) A bilet prócz tego, że pozwala wejść na koncert jest kolekcjonerski :) Nawet jakby nie był, to będę go przechowywać tak jak i bilet z Miyavi'ego dla potomnych ;) Tylko proszę, jeszcze żeby choć jedną piosenkę, którą uwielbiam zaśpiewał szanowny pan G. na swoim koncercie w warszawskiej Stodole. Tyle szczęścia! Zawsze chciałam pójść do klubu stodoła, być w Warszawie i odwiedzić przyjaciela (ba! nawet dwóch) o ile będą mieli czas dla mojej skromnej osoby ;P Tyle mnie czeka przeżyć, tak wiele i tak ogromniastych i to dość duży kawał drogi i tak krótki czas :) I tak już kombinuje, w co się spakować, żeby wałówka była jak najmniejsza :) Nie lubię podróżować z dużymi torbami ;/ zbyt dużo trzeba się martwić, tachać to wszystko, łamać się pod ciężarem. Minimalizm to moja dewiza :D Ah! Wiem już jak wygląda bilet na koncert :D Jest bardzo ładny :]


Nie wiem cóż ubiorę na koncert :P Nawet pewnie zrezygnuję z moich wysokich trampek jeśli będzie ukrop nie do wytrzymania. Ale skośne oczy zapewne tak!

I przyznam się! Bez bicia i większość pewnie to wie ;P Nie mogłyście mnie zarazić panem G. Sama się zaraziłam Jego grą w "Moon Child", na czego punkcie kompletnie zbzikowałam, nie mówiąc o płakaniu, gdy umierał w tym pięknym białym płaszczu niczym Anioł Śmierci. Cudowny Gackt! Cudowna gra aktorska Gackt'a i jego wygląd w tym filmie. Długo nie mogłam przemóc się do słuchania Jego twórczości. O MM nie będę wspominać w ogóle :P Jeden wpis był poświęcony tej formacji na moim blogu i nie mam się czym szczycić... Miriel zaraziła mnie cudowną piosenką "Fragrance", jednak mogę powiedzieć, że mi bardziej pasuje wersja studyjna :) I stwierdziłam, że zmuszę się i posłucham... Dokładnie zmuszę się. Tak jak i w przypadku książek, filmów i piosenek czytam/oglądam/słucham to, co zaintryguje mnie tytułem. Albumy Gackto miałam na kompie, ale były sobie w folderze i nie upominały się o uwagę. Więc włączyłam "Flower"... to było TO! Mimo, że mi się nie znudziła ta piosenka zaintrygował mnie tytuł "Secret Garden" poległam dokumentnie! Jest jeszcze kilka piosenek, które mnie rozwalają na łopatki.
I mam nadzieję, że nie będzie to tak jak po Miyavi'ego koncercie, że nie mogę go  teraz słuchać... bo płaczę, gdy tylko słyszę jego głos. Ten koncert naprawdę pozostawił swój ślad w mojej duszy, sercu i umyśle.


Nie wierzę! Gackt w Polsce! A śniłeś mi się Bożyszczu bloggerek i wielu nastolatek. Bardziej to, że nagle przyjechałeś do Polski na koncert... Może nie będę spała... prorocze sny ;)
Jeszcze chciałabym jedno marzenie żeby się spełniło... no dwa zobaczyć Hyde z Laruku i Vic'a :) Ale zobaczyć Zai Zai'a to tak nieosiągalne jak Kame czy Kang Don Wong :(

10 komentarzy:

  1. ja bym na Jay Chou poszla, gdyby do Grecji przyjechal, ale on teraz Ameryke podbija.. :P

    A swoja droga jakto sie stalo, ze Gackt przyjezdza do Polski, ma tam az tylu fanów?

    Gratuluje biletu i udanej zabawy! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hm... wydaje mi się, że to też zasługa dziewczyn, bo bombardowały go wiadomościami na tweeterze żeby przyjechał ;) I Chwała im za to! A czy dużo fanów... chyba sporo, ale większość jak nie przeważająca większość to kobiety.
    To życzę Ci żeby przyjechał do Grecji ;) I dziękuję, na pewno będę się bawić przednio!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wawy od gimnazjum na oczy nie widziałam. I niestety nie wspominam jej dobrze. Ale po koncercie zapewne będzie inaczej, choć po ostatnich wydarzeniach w Krakowie... :|
    To co robi GACKT w Moon Child grą bym nie nazwała, hehehe. Jest raczej..komiczny. Matko, a obejrzałam to tylko dla Kanaty....a skończyło się kolejną obsesją xDDD
    Szybko zaczynasz planować! I nawet o ciuchach już myślałaś, lol [no dobra, bez bicia przyznaję, że też przeszło mi to przez głowę xP]. Ja na razie staram się myśleć o mgr...choć stanowczo mi to nie wychodzi ^^' Podejrzewam, że masz od siebie bezpośredni pociąg do Wawy, ale może uda nam się coś wymyśleć [jak nadejdzie etap planowania, zostawiam namiar na gg ;) 11798843].
    Hyde byłby po prostu ukoronowaniem wspaniałego japońskiego roku xD Jak dorzucą mi do tego Rammsteina to jestem w stanie uznać ten rok za meeegaa cuuuudooowny XD Ale Jaya Chou tez chętnie bym zobaczyła, albo JJ Lina xD Na Kanga możemy liczyć jak zagra w jakiejś koprodukcji i przyjedzie do Polski na premierę, hahaha. Jak już z woja wyjdzie ;)
    Kurcze, jak jestem happy to piszę jak najęta, gomen!

    ismara

    OdpowiedzUsuń
  4. Ismaro dziękuję za komentarz :) a mi się podobał :P CAAAŁY film i gra Gackt'a i Hyde'a :) oglądałam 3 razy moonów i jeszcze obejrzę nie raz!
    Myśl o mgr, ja myślę o egzaminie, a cieszyć się i planować będziemy w połowie lipca ;P

    OdpowiedzUsuń
  5. Um... numer rezerwacji chyba nie jest jednoznaczny z numerem biletu. ;) Ja sama kupiłam 3, a dostałam tylko jeden numer rezerwacji, nr. 018. ^^
    Zdziwił mnie jeden fakt, moja znajoma zamówiła 16:05 a maila potwierdzającego dostała o 18, z numerem... 105.
    No cóż, ja bym chciała X w Polsce, bo do niemiec nie mogę... A i Hydem bym nie pogardziła, ale czekam szczególnie na zespół Breakerz i moich Radwimp, ale to na razie pozostaje w sferze marzeń.
    Gratuluję zdobytego biletu i życzę boskiego koncertu już teraz. <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Yae dziękuję za komentarz :D hm... ja drugi raz wysłałam rezerwacje o 16:20, bo w tytule wpisałam "koncert Gackt'a" i myślałam, ze mi nie uznają i za tą drugą rezerwacje mam nr 201 :D więc chyba aż tylu ludzi nie rzuciło się na bilety. A nie wiesz ile było puszczonych do sprzedaży? Zastanawiam się czy będzie nas takie gronko jak na Miyavi'm czy mniejsze, a może większe...

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie nie wiem, mi się wydaje że to sporo osób, ale z drugiej strony... musiało być wiele dubli (w pewnym sensie to ironia, bo chcieli uniknąć bukowania biletów, a stało się tak, że mają jeszcze większy bałagan, ale och cóż... sami chcieli, sami mają) z tego, co sobie czytałam to biletów kolekcjonerskich jest 500, a w sumie to nie wiem ile ich mają, a też się zastanawiam. Muszę poszukać... ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nathalienn, Twoje marzenia się spełniają: HYDE planuje przyjechać z koncertami do Europy w następnym roku ;-))) Chyba trzeba zacząć do niego pisać, żeby nie ominął Polski :-)))

    OdpowiedzUsuń
  9. om nom nom nom! Hyde!!Tylko gdzie tu do niego pisać...nie ma twittera ^^

    ismara

    OdpowiedzUsuń
  10. ojej :) jak cudnie! wprost kawaiii Hyde (*^-^*) jestem wniebowzięta na samą myśl! Żeby do Polski też zawitał :) Telepatycznie może też da radę >Hyde Polska! Uwzględnij Polskę w trasie prosimy!<

    OdpowiedzUsuń

Jeśli piszesz komentarz jako anonim, proszę podaj swój nick :D- łatwiej odpisuje się na komentarze ;) z góry dziękuję! (*^.^*)

Suwaczek z babyboom.pl

"Don't tell me you do not want someone who is simple, ordinary, uncomplicated? Instead you want someone who is hypocrite, pre-packaged, and defensive? In fact, many times I would think, I might as well be that hypocrite, but after just one day, I would discover that I really cannot go on...I like the real me very much. (Do you) want me to do phony things? I just cannot do it.
- ZaiZai"


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...