czwartek, 30 grudnia 2010

Malice Mizer i Gackt

Malice Mizer- zła czarna owca (do której mnie nie będzie ciągnęło, chociaż na ogół ciągnie mnie do rzeczy odrzuconych, wykreślonych po za margines, skrytykowanych do głębi i nielubianych).

Właśnie próbowałam (to dobre określenie) poznać przeszłość Gackto w zespole Melice Mizer... Zapewne urażę tu nie jedną osobę, ale w końcu to mój blog, moje zdanie, moje upodobania i moje myśli. Próbowałam przesłuchać kilka piosenek po przeczytaniu historii zespołu... Kawałki są utopijne, przerażające i nie jestem w stanie ich słuchać. Przyprawiają mnie o dreszcze strachu, o zgrozo! Jeszcze na wywiadach i ich zdjęcia w internecie mnie zaintrygowały, ale teledyski... Mam ochotę usiąść zacząć płakać, a po chwili wpadam w nastrój depresyjny i mam ochotę sobie palnąć w łeb. To definitywnie nie jest muzyka dla mnie, w utworach panuje chaos, nie jestem w stanie skupić się na dźwiękach i przerażające są dla mnie teledyski, to wszystko nie trzyma się jednej całości, nie ma spójności, a ja tego potrzebuję i ta agresja, którą wyczuwam... Do wszystkiego co japońskie (Azjatyckie) podchodzę na definitywne: TAK! i do tej pory w 100% byłam na tak po słuchaniu muzyki i oglądaniu dram/filmów, Malice Mizer wywołał u mnie ten 1% na NIE  (DEFINITYWNE i NIEODWOŁALNE) i tą rysę na wspaniałej i różnorodnej muzyce Japonii. Wybaczcie, ale to mnie przerosło! Coś we mnie krzyczy i nie jestem w stanie uwierzyć, że takie kocie miauczenie było popularne (może dalej jest). Nigdy więcej nie nawiążę do tego zespołu, tyle ile wiem i tyle ile słyszałam mi wystarczy...

Mam nadzieję, że to mój pierwszy i ostatni tak krytyczny wpis na tym blogu...

12 komentarzy:

  1. Wow, zmiażdżyłaś ich:)
    Zastanawiałam się czy wspomnieć tu o paru moim zdaniem lżejszych kawałkach, ale nie chcę cię zmuszać do "nawrócenia się". Zamiast tego pozwolisz, że zapytam jakie piosenki tak cię przeraziły?

    OdpowiedzUsuń
  2. Wybacz... w sumie źle się z tym czuję, że tak po nich pojechałam, ale ta agresja która we mnie wezbrała po próbie słuchania ich była nie do przezwyciężenia prze ze mnie w samej mnie :(
    Starałam się bardzo się starałam... Powiedzieć na nich "wow" zachwytu... widocznie wcale nie jestem tak tolerancyjna jak myślałam :(
    Próbowałam przesłuchać:
    - Illiminati
    - Beast of blood
    I nie mogę sobie więcej przypomnieć a słuchać mi się nie chce znów tego :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Nawet ja nie oglądam teledysku do "Illuminati":) A "Beast of blood' to śpiewał już Klaha.

    Nie mam ci wcale za złe tej krytyki. Tylko to "kocie miauczenie" :) Ale zakładam że odnosi się do głosu wokalisty przez i po Gackto :D

    Żeby to załagodzić może posłuchaj piosenki "Au revoir" w wesji bossa-nova:) Ja w nawet normalnej agresji nie słyszę:) Pewnie "definitywne nie" pozostanie, ale może przestaniesz myśleć o nich z agresją:)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie chodziło mi o śpiew tylko o muzykę :) jest dla mnie totalnie nie spójna i to dlatego. Po prostu totalnie dziwne i mi nie leży :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Nathalienn, w Malice Mizer było chyba w sumie trzech wokalistów, GACKT zrobił z nimi dwa albumy - "Voyage" i "Merveilles". Liderem zespołu był Mana (ten, który występuje z sukienkach), a on jest dziwny. niektórzy go uwielbiają, inni go nie lubią, jest postacią oryginalną,wyjątkową, ale wcale nie musi się wszystkim podobać to, co robi. Mnie akurat w MM interesuje tylko GACKTO, który w tym zespole się wyrobił, i nauczył się śpiewać i występować.

    Jeśli trafiłaś na "Illuminati", to ech... trafiłaś na najbardziej harcore'owy teledysk, jaki w ogóle mogłaś znaleźć. Sama go nie oglądam. A muzyka, cały image grupy i klimat - to wszystko są rzeczy zaprojektowane i napisane przez Manę. A klimat ten to klasyczny visual kei z lat 90. i tak to właśnie wyglądało.

    Jedną z niewielu piosenek, które są autorstwa Gackto z czasów MM, jest "Le Ciel". Jest to piękna piosenka, w pv GACKT jest białym aniołem, ma skrzydła, przychodzi po duszę dziewczynki, która przechadza się wśród ruin i ognia. Ale jak tak źle odpierasz takie rzeczy, to rzeczywiście może lepiej, żebyś się w te malice-mizerowe czasy nie zagłębiała.

    Japonia potrafi przerazić i zniesmaczyć, tam nie wszystko jest takie kawaii. A jeśli chodzi o MM, to trzeba pamiętać, że liderem był Mana, nie GACKT. Ja zaś lubię słuchać, jak Gackto śpiewał w czasach MM, bo miał wtedy ładny głęboki głos :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. No właśnie Miriel... ja wychodziłam, z założenia, ze wszystko co japońskie jest "Kawaii" i tu doznałam głębokiego szoku... może jakbym w pierwszej kolejności nie trafiła na "Illuminati" to może by było inaczej, chociaż próbowała przesłuchać kilku piosenek i nie byłam w stanie. I po Illuminati stwierdziłam, że to chyba tylko ich jedna "taka dziwna i w moim mniemaniu nieudana piosenka" no cóż... nie wszystko co japońskie muszę lubić :)to w sumie pierwsza rzecz, która mnie poniekąd zbulwersowała i zniesmaczyła ;) ale już mi lepiej :) gdy słucham Gackto, Vamps, Miyaviego i Kat-Tun.

    OdpowiedzUsuń
  7. Twój wpis mnie powalił na kolana, jako że jestem fanką MM:-P A jaki jest Twój stosunek do innych zespsołów visual kei?

    OdpowiedzUsuń
  8. Nathalienn, to ciekawa jestem, skąd się wziął ten Twój słodki obraz Japonii? Japońska kultura jest inna od europejskich, ale tak samo składa się z elementów ładnych, brzydkich, wysublimowanych i okrutnych. A powiedziałabym nawet, że w tym wszystkim sięga dużo dalej niż Europa - i w delikatności i w okrucieństwie. Japonia to przecież też samurajowie i ich zabijające jednym cięciem katany, to surowe prawo, to specyficzne poczucie humoru, które bardzo często graniczy lub przekracza granice, za którymi jest poniżenie drugiego człowieka i znęcanie się nad nim. To poczucie wstydu, które czasem nakazuje popełnić samobójstwo. Jest cała masa rzeczy związanych z Japonią mało sympatycznych, np. dyskryminacja Koreańczyków, antysemityzm, brak poszanowania środowiska, i inne rzeczy, których nie chcę wymieniać, bo są naprawdę nieprzyjemne lub związane z przemocą.

    Piszę to tylko dlatego, że czasem niektórzy widzą tylko jeden wycinek Japonii i dlatego się nią zachwycają, a potem nagle są w szoku. Kultura kawaii jest stosunkowo młoda, to jest coś, co pojawiło się w Japonii niedawno, jest bardzo popularne, ale inne aspekty kultury japońskiej nie zniknęły. Za różowym kawaii jest często coś bardzo mrocznego i niebezpiecznego. Zespoły visualowe z pewien sposób właśnie pokazują tę niezrozumiałą dla Europejczyka złożoność.

    OdpowiedzUsuń
  9. Miriel właśnie zaczęłam się nad tym zastanawiać? To wszystko co wyliczyłaś znam i to dość dobre... Ale jakoś odsunęłam na drugi plan... Nie złość się na mnie, ale może właśnie to jest tak, że człowiek chce sobie wybrać to co widzi w danym kraju... Piękne kimona, przystojni Japończycy, rytuał parzenia herbaty... przymknęłam oczy na te "gorsze, brutalne i niezrozumiałe rzeczy" bo nasz kraj nie jest święty, my też nie jesteśmy, a przede wszystkim inne narody nas też zapewne w jakiejś części nie rozumieją. Nie umiem Ci do końca na to odpowiedzieć :( Bo nie chce w tym momencie wyjść na "pustaka", który zobaczył jednego aktora/ film o gejszach i uważam, że to cudowny kraj. Jest cudowny bo jest inny niż nasza rzeczywistość, ale też jest zapewne nieprzyjemny, dla obcych, dyskryminujący (i tu nawiązuję do 26 years diary!!!) ale czy u nas też tak nie jest?! Każdy kraj ma swoje ciemne i te piękne/kolorowe strony... ;( Nie wiem skąd ta słodycz do Japonii... może stąd, jak jakiś czas temu krążyła teoria, że w USA dolary leżą na ulicach ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lladia, wybacz że Cię powaliłam na kolana (mam nadzieję, że Cię nie bolą ;P) nie wiem jakie jest moje nastawienie do innych zespołów tego typu, bo chyba na razie nie chcę sprawdzać tego... Bo boję się, że będzie takie samo jak do MM ;(

    OdpowiedzUsuń
  11. Nathanienn, ależ ja się ani odrobinki nie złoszczę :-) Myślę, że to jest tak, że mówiąc "interesuję się Japonią" wcale nie mam obowiązku interesować się wszystkim, co japońskie, i nie musi mi się wszystko podobać. Kupa rzeczy mi się nie podoba. Ale i tak to wszystko razem sprawia, że kultura japońska jest fascynująca. Ja jej nie uważam za lepszą od naszej, jest po prostu inna, zupełnie odmienna, i dlatego taka ciekawa. Ale nie jest bez wad, jak powiedziałaś, każda kultura ma swoje jasne i ciemne strony :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. złościć Miriel chodziło mi o to, że nie umiem Ci tego do końca wytłumaczyć, bo to ciężkie tak naprawdę... Po prostu w porównaniu do naszej kultury jest ona barwna i egzotyczna, bo naszą mamy na co dzień i tak naprawdę po wojnie bardzo od niej odeszliśmy upodabniając się do zachodu, a Japonia jakoś z tym walczy... i może dlatego :) mimo nowoczesności jest miejsce na gejsze, samurajów itp. :D

    OdpowiedzUsuń

Jeśli piszesz komentarz jako anonim, proszę podaj swój nick :D- łatwiej odpisuje się na komentarze ;) z góry dziękuję! (*^.^*)

Suwaczek z babyboom.pl

"Don't tell me you do not want someone who is simple, ordinary, uncomplicated? Instead you want someone who is hypocrite, pre-packaged, and defensive? In fact, many times I would think, I might as well be that hypocrite, but after just one day, I would discover that I really cannot go on...I like the real me very much. (Do you) want me to do phony things? I just cannot do it.
- ZaiZai"


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...